|
||
|
Wiersz miesiąca (GRUDZIEŃ 2025)
Julian Tuwim „Pieśń sobotniego wieczoru”
Hej, rozniesie się echo po szerokim rynku, Kiedy mi buchnie z gardła pijacja pieśń szczera! Pójdę dzisiaj wieczorem do dymnego szynku, Uchleję się gorzałką jak jasna cholera!
Trzasnę w stół twardą pięścią - a narwę się lichu, Bo mi wesela trzeba na te podłe czasy! Fajrant, psiakrew! Swoboda! niech gniją na strychu Rachitycznych bachorów skręcone kulasy!
A wypiję - potłukę wszystko! i zapłacę! Sam zapłacę! Co, nie stać mnie na bicie szklanek? Stać mnie, wy, takie syny! Za swą czarną pracę Mogę mieć dwa tuziny rublowych kochanek!
Tłukę - bo chcę! Bo fajrant! Wolność! Bo mam władzę! Hulaj, duszo, do rana! Z drogi! Dziś my pany! A wyjdę z szynku - ręce do kieszeni wsadzę, Zatoczę się szeroko po ulicy pijanej!
(Pdr. 1917)
|