(Aktualizacja: KWIECIEŃ 2018)

 

Julian Tuwim

 

NĘDZA


Krzywda krzyczy spod ziemi,

Czarni i chudzi wołają:

Z żonami, sukami wyschłemi,

Wyjdziemy wyjącą zgrają!

 

Jest, jest nędza nasza!

Są, są te dzieci jak zmory!

Doprawdy są te poddasza,

Sutereny i nory!

 

Są, są ci sapiący chorzy,

Z których krew do kubła chlusta,

Jest, jest wilgoć zielona w komorze,

Brud, smród i kwaśna kapusta!

 

Zmarzłe kartofle surowe,

Kaszel suchy, piec zimny,

Deska twarda pod głową:

Takie będą nędzarskie hymny.

 

Było, było o chłodzie i głodzie.

Jest, jest, że się męczy i zdycha,

Będzie, będzie kość chuda w wodzie

I razowiec z piaskiem, i mdła kicha.

 

Jest, jest nędza: stół zmarznięty,

Szmaty w oknach i na ciele łachmany,

I krzyk w nocy, krzyk święty, przeklęty:

"Tato, tato kochany!"