(Aktualizacja: SIERPIEŃ 2018)

 

Julian Tuwim

 

NAGŁE SPOJRZENIE

 

Ludzie baryły, ludzie zwierzęta,

Żerdzie, przedmioty poprzebierane,

Drewna chodzące, kto was opętał,

Duchy kanciaste, śmiercią nękane?

 

Czego tak łypiesz dziurami w głowie,

Straszny wysoki koniu w krawacie?

Słupie z czupryną, wiechciu włochaty,

Koźle beczący - skąd przybywacie?

 

Kto wami rusza, o czym mówicie,

Z głębin patrzący, martwi, zaklęci,

Kości, sklecone w ruchome życie,

Widma prastarej, ciemnej pamięci?

 

Wierzbo w surducie, krowo brodata,

Cepie we fraku, duchy skrzypiące,

Z pustych bezmiarów, z mętnego świata

Głucho i głupio do mnie mówiące?

 

Skądżem tu wziął się przy stole z wami,

Stwory diabelskie, graty człowiecze?

- Oczy jak płomień! Ręce jak miecze!

Bijcie szatana egzorcyzmami!